Sprawdź status zamówienia






Narty nie na żarty!

Narty nie na żarty!

Narty nie na żarty! Czyli dlaczego i gdzie warto jeździć na nartach w nadchodzącym sezonie. Z dzisiejszego punktu widzenia jazda na nartach nie jest niczym zaskakującym. Każde dziecko wie, że sporty zimowe to nieodłączny element tej pory roku.

Jednak gdy w latach 60 XIX wieku we Włoszech pionierzy narciarstwa stawiali pierwsze kroki – to wbrew oczekiwaniom współczesnych Czytelników – nie robili tego na śniegu, pierwsze narciarskie harce miały miejsce na soczystej alpejskiej trawie. Dziś do zalet sportów zimowych nie trzeba specjalnie nikogo zachęcać. Kto spróbował ten wie. Jeśli tu jesteś i czytasz te słowa to z pewnością należysz do jednej z trzech grup: - jeździsz, - chcesz jeździć, - będziesz jeździć, ale jeszcze o tym nie wiesz .

Rzućmy okiem na kilka kierunków, które są wybierane przez naszych rodaków przy okazji wyjazdów narciarskich.

Szwajcaria może pochwalić się największą liczbą czterotysięczników. Spragniony wrażeń amator białego szaleństwa znajdzie w tamtejszych Alpach blisko 50 tak wysokich szczytów. Większa ich część to lodowce, gwarantujące długi sezon od listopada do maja. Jednak nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, fakt, że Szwajcaria nie należy do najtańszych alpejskich krajów.

Włochy i Austria to najczęściej wybierane przez Polaków kierunki podróży w okresie zimowym. Rozbudowana baza turystyczna i narciarska sprawiają, że jest to sprawdzona lokalizacja, przyciągająca szerokie rzesze rodaków. Nie zdziw się tylko, jeśli przez przypadek spotkasz tam swoich sąsiadów lub znajomych.

Francja to przede wszystkim Trzy Doliny – ich najlepsza rekomendacja może zawierać się w liczbach, jest to 600 kilometrów tras i 200 wyciągów. Te cyfry to wystarczająco wymowny dowód na to, że w planowaniu wyjazdu zagranicznego warto również rozważyć Francję, najbardziej na zachód usytuowaną część alpejskiej krainy.

Jeśli wybierasz opcję oszczędnościową, to z pełną odpowiedzialnością warto polecić stoki naszych południowych sąsiadów. Dobrze przygotowana infrastruktura oraz czeskie piwo to zalety, dla których bez zastanowienia warto się tam udać choćby na jeden dzień. W razie, gdyby coś Wam nie odpowiadało – wsiadacie w auto i dajecie zarobić rodzimym góralom.

Dla spragnionych egzotyki i znudzonych standardowymi, komercyjnymi wyjazdami polecamy kilka nieoczywistych „destynacji” - ukraiński Bukovel znajduje się w masywie Czarnyhory, może pochwalić się 50 km tras narciarskich, czteroosobowymi wyciągami krzesełkowymi. Warte rozwagi jest też Bansko w bułgarskich górach Pirin (75 km tras, 14 wyciągów) oraz Kopaonik w Serbii (67 km tras). Nie ma nic bardziej urokliwego niż masywy Jahorina i Bjelasnica w Bośni i Hercegowinie (35 km tras), warto dać się zaskoczyć i w pełni cieszyć tą niemasową ofertą wyjazdów.

Co wybierzesz na zimowy urlop? Decyzja, jak to niezmiennie bywa, należy do Ciebie.

Autor: mm